Koniec miesiąca, czas pochwalić się wykończonymi kosmetykami. Więcej już mi się wykończyć nie uda, chyba, że saszetkę jakiejś maseczki.
Jestem bardzo zadowolona, trzy z nich należą do Łazienka Projekt. Chyba widzę światełko na końcu tunelu, jednak jest to bardzo długi i ciemny tunel.
Łazienka Projekt
- sól OnLine o zapachu morskim. Sól jak sól, trochę barwiła wodę, dawała zapach. Przyjemny produkt, w dodatku unisex, ale nic nadzwyczajnego.
- Piasek do kąpieli Powitanie z Afryką- pięknie pachniał imbirem, barwił wodę. Zapach utrzymywał się naprawdę długo, na pewno do niego wrócę.
- Męski żel pod prysznic Adidas- wykończony przez mego TŻ. Na zdjęciu widać jeszcze trochę w opakowaniu, ale nie da się już tego wycisnąć. Wydajny i praktyczny, można go stosować jako szampon. Żadne z nas nie było fanem zapachu.
Reszta:
- masło do ciała TBS jagodowe- nie pasował mi zapach, za to konsystencja jak najbardziej. Idealne na jesień.
- szampon Shauma – kupiony przez TŻ. Takie zwyklak, nie mam mu nic do zarzucenia, ale też nie zachwycił. Wiem, że w razie czego jest bezpiecznym wyborem.
- maseczka Montagne Jeunesse - trochę na wyrost bo użyłam jej tylko raz, ale jestem tak zadowolona z efektów, że trafia na listę ulubieńców.
Gratulacje! Ja też zużywam jak szalona, mam już tak dosyć niektórych kosmetyków, że nie mogę się doczekać, aż je skończę...
OdpowiedzUsuńDziękuję:). Też tak mam,choć na szczęście w tym miesiącu zużywanie było przyjemne.
OdpowiedzUsuńdość spore zużycie :)Ja to czasem kosmetyki mam i mam ;)
OdpowiedzUsuńcałkiem sporo, u mnie chyba tyle nie będzie.
OdpowiedzUsuńa co Dairy Fun... miałam kiedyś balsam i bardzo dobrze się sprawował. jak użyje tej soli to coś o niej napiszę :)
zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńzużycia zawsze cieszą :)
OdpowiedzUsuń