Ku mojemu zdumieniu, cały czas ktoś odwiedza tego bloga,
mimo że nowej notki nie było tu już ho ho. Ale nastała wiosna, blogerka budzi
się ze snu zimowego.
I ma recenzję polskiego kremu BB. No powiedzmy, że kremu i powiedzmy że BB. Oto magiczna sztuczka by Bell!
 |
| Od frontu krem BB jak się patrzy |
 |
| Przekręcamy i nagle mamy... fluid! |