Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 kwietnia 2013

Haul Ziajowy


czyli czego mam zamiar używać, żeby być piękną, młodą i pachnącą. Tym razem postanowiłam postawić na polską firmę, której część produktów znam i lubię, a część to dla mnie terra incognita.
Płyn micelarny i tonik kupiłam kilka dni temu, mam za sobą pierwsze testy, kremy odebrałam dzisiaj, ale żeby nie zanudzić Was notkami o dwóch produktach wrzucam wszystko razem.

zdjęcie zrobione w mrocznych czeluściach łazienki. Blame it on the  weather.
Rumiankowy tonik do twarzy- bardzo delikatny. Przyjemnie pachnie i tyle mogę po dwóch użyciach powiedzieć.
Oliwkowy płyn micelarny- pierwszy płyn Ziaji, który nie szczypie przy demakijażu. Nie radzi sobie najlepiej z tuszem do rzęs, ale może to tylko pierwsze wrażenie.
Krem nawilżający 25+ matujący- ma SPF z konkretną wartością! 6 konkretnie, więc szału nie ma, ale i tak mały plusik. Już kiedyś go używałam i mam miłe wspomnienia.
Krem głęboko regenerujący na noc z witaminą C- jestem ofiarą marketingu szeptanego ;). Zobaczymy czy zda egzamin i u mnie.

A Wy, co ostatnio kupiłyście :)?

niedziela, 1 stycznia 2012

Grudniowe zużycia

Czy jest tego dużo? Sama nie wiem. Według mnie, poszlo mi całkiem nieźle, nawet udalo mi się zużyć coś z kolorówki:


- żel do mycia twarzy Be Beauty- opisany przeze mnie TU
- balsam oliwkowy Yves Rocher - bardzo sympatyczny, ale na zimę nieco za lekki
- tonik Clinique 3 steps- mój KWC, Graal Kosmetyczny czy jakkolwiek chcecie go nazwać. Uwielbiam go  za cuda, jakie wyczynia z moją skórą i juz się szykuję do kupna kolejnej butelki.
- Joanna szampon, druga butelak, trzeciej zapewne szybko nie kupię. Nie jest  zły, ale w zimie wolę szampony zapewniające lepszą ochronę przed czynnikami zewnętrznymi.  Nawet takiej przy takiej pogodzie jak dziś.
- anyperspirant Lady Speed Stick- ot, dezodorant. Ani nie zachwyca ani nie zniechęca, porządny przeciętniak.
- Maybelline tusz do rzęs Colossal - bardzo go lubię, na pewno do niego wrócę. Nie przeszkadzała mi ani duża szczoteczka, ani to, że tusz na początku był bardzo mokry.
- Essence All eyes on me - wysechł, zaczął podrażniać oczy, po prostu całym sobą mówił, że jego czas dobiegł końca. Szkoda, bo bardzo go lubiłam. Zielony odcień wycofano ze sprzedaży, nad czym bardzo ubolewam, bo ciężko ten kolor znaleźć.

środa, 2 listopada 2011

Przyszedł listopad, czas na ulubieńców

Wiem, wszyscy piszą teraz notki o ulubieńcach ubiegłego miesiąca. Ale wszyscy mają mambę, mam i ja :). A zatem, oto kosmetyki, które szczególnie przypadły mi do gustu w październiku. Nie ma tego dużo, nie bójcie się.


  • Clinique 3 kroki, tonik typ 2 – uwielbiam. Mogę używać dowolnego żelu do twarzy i kremu (oczywiście dobranego do mojej cery), a moja skóra wygląda przyzwoicie. To już chyba moja trzecia butelka (nie liczę miniaturek z zestawów podróżnych).
  • Nailty czyli zmywacz do paznokci z Biedronki. Początki były ciężkie, zapach wywoływał u mnie mdłości, ale teraz jest już lepiej, nie zmywam paznokci przy otwartym na oścież oknie. Działa najlepiej ze wszystkich wypróbowanych przez mnie zmywaczy, dał radę nawet lakierowi z brokatem.
  • Balsam do ciała z oliwką Yves Rocher – przyszła jesień, znudziły mi się masła. Balsamy z YR bardzo lubię , przede wszystkim za zapach, poza tym aplikacja jest szybka łatwa i przyjemna. Nawilża jak należy, wchłania błyskawicznie, czego chcieć więcej?
  • Lakier Sensique Sky over silk road łatwo się nakłada, przyzwoicie trzyma, no i ten kolor! Uwielbiam go za sposób w jaki podkręca każdy, nawet najzwyczajniejszy strój.
  • Rimmel Drop of Sherry za poratowanie, kiedy flamaster Caprice splatał mi figla i znikł ze środka ust, pozostając na krawędziach. Zwraca uwagę, ale nie jest tak ostry jak klasyczna czerwień.
  • Paletka Sleek, Oh so special! Jak ja robiłam makijaże bez niej? Sprawia, że poranna toaleta jest dużo łatwiejsza. Cienie są dobrane tak, że wpadka jest właściwie niemożliwa. Gdyby jeszcze zawierała w sobie jakąś zieleń, zostałaby KWC ;)

    Czy muszę pisać, że jestem straszliwie ciekawa Waszych ulubieńców :)?