poniedziałek, 5 listopada 2012

Uwodzicielska guma balonowa




Czas na recenzję pierwszego z balsamów z Bath&Body Works.
Całość ma pastelowo jagodowy kolor i jest zamknięta w buteleczce. Materiał z którego wykonano opakowanie jest dość twardy, ale do tej pory nie miałam problemów z wydobyciem kosmetyku. Większe kłopoty napotkałam przy pierwszym otwieraniu „dziubka” i nadal potrzeba całkiem dużej siły by go otworzyć. Z jednej strony, to problem, z drugiej zwiększa moje zaufanie do przewożenia balsamu. Jest duża szansa, że nie rozleje się po całej walizce.


Konsystencją i działaniem bardzo przypomina balsamy z Yves Rocher, te z serii Plaisirs Nature. Jeśli więc kosmetyki YR są dla którejś z Was za słabe, balsamy B&BW też zapewne się nie sprawdzą. Proponowałabym raczej masło do ciała albo balsam w tubce. Dla mnie nawilżanie jest wystarczające. Poza tym, Dark Kiss sprawia, że skóra od razu robi się gładsza i bardziej aksamitna, więc na wielkie wyjścia czy randki jest idealny.
Według producenta Dark Kiss pachnie uwodzicielskimi jagodami, kadzidłem i piżmem, by rozbudzić zmysły. Kiedy pierwszy raz go użyłam i wyszłam z łazienki taka zmysłowo pachnąca, mój TŻ(będący w drugim pokoju) stwierdził:
„Kochanie, co tak ładnie pachnie? Jak ta owocowa guma z dzieciństwa.”
No i tyle było z uwodzicielskich i zmysłowych jagód.
Podoba mi się zapach balsamu, ale jest dość intensywny i lubi zostawać na pościeli i ubraniach. Podobnie ma Twilight Woods (o nim innym razem), więc radzę porządnie obwąchać kosmetyk przed kupnem, a jeszcze lepiej przetestować na skórze.

4 komentarze:

  1. Uuuu, pieknie, musze odwiedzic B&BWbedac w Pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zapach gumy balonowej, ale do B&BW mi nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię jak zapach balsamu zbyt długo się utrzymuje na skórze zwykle staje się to dla mnie męczące - faceci to potrafią zmysłowo coś określić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj zapach musi być śliczny :)

    OdpowiedzUsuń